Eksabajtowe grafiki w Operze

Popełniono 19 listopada 2011 o godzinie 16:10:58

Taki duży mały bug w Operze, działa w 11.52 i 12 alpha (może i w innych, ale nie chciało mi się sprawdzać). Kiedy otwiera grafikę zakodowaną w base64, jej rozmiar jest będzie miał (wg Opery) całkiem sporo peta/eksabajtów. Czasami zmienia się przy odświeżaniu. Nawet bez ciągu krzaczków base64, z samym prefiksem wystarczy (co zresztą widać na przykładzie).

EksaOpera

Szpiedzy z IMGW depczą mi po piętach

Popełniono 13 października 2011 o godzinie 18:42:17

Z "niepokojem" zauważyłem ostatnio, że wzrosła aktywność dla hasła "radary zammer". Aktywność charakteryzująca się adresami IP spod znaku *.imgw.pl - ajajaj, może chcą mi powróżyć? Budżetówka się nudzi.

Chodzi oczywiście o tę historię: http://blog.zammer.eu/2010/08/27/mapa-radarowa-opadow-nad-polska-radary10/

Dlatego kocham Trójkę

Popełniono 21 czerwca 2011 o godzinie 20:17:48

Nigdzie indziej takiej muzyki nie usłyszycie, a dziś Magiel Wagli się zaczął właśnie od utworu "Bahamut" Hazmat Modine. I człowiek się dowiaduje, że koncertowali w Polsce niecały miesiąc temu...

Dlatego kocham Trójkę, dlatego cały czas trzymam klasyczne radio (streaming mają w sieci o kant tyłka potłuc, niestety).

Syberia nad Wisłą

Popełniono 30 listopada 2010 o godzinie 02:51:13

Opuszczałem pewien budynek na Okęciu o godzinie 20:30. Tramwaje już nie jeździły, ponieważ przy placu Zawiszy miały mały karambol - ponoć. Udałem się na pobliski przystanek autobusowy, gdzie pewna osoba czekała już od 19:00 na autobus, aż w końcu 182 przyjechać raczyło o 21:00. Nie omieszkałem wsiąść i wykorzystać trochę ciepła nagromadzonego wewnątrz... Mniejsza o to, że nie pasowała mi ta linia, byle kawałek przejechać we właściwym kierunku.

Jednakże pokonanie 5 przystanków zajęło temu wehikułowi prawie 50 minut, a jeśli chodzi o odległość, stanowiło to mniej niż połowę trasy. Pozostałą część postanowiłem pokonać już na piechotę. Zajęło to godzinę, a w tym czasie nie wyprzedził mnie żaden autobus, na który mógłbym czekać.

To nie były godziny szczytu, po 21 próżno się doszukiwać w normalnych warunkach korków przecież, a trasa zajęła mi blisko 2,5h. Wnioski? Syberia przesunęła się nad Wisłę. Apokalypsa! :)

Intelygencyja

Popełniono 26 listopada 2010 o godzinie 00:15:01

Wsiadam do autobusu, jest kilka wolnych miejsc - myślę "a co mi tam, usiądę". Autobus wlecze się niemiłosiernie, korki niemiłosierne sprawiają, że pokonuje przestrzeń z zawrotną prędkością wynoszącą ok. 1 przystanku na 20 minut.

Następny przystanek, wsiada grupa zmarzniętych pasażerów, w tym również płeć słaba w różnym wieku. Co rezolutniejsze panie znalazły sobie miejsce do siedzenia, dwie czy trzy (już mniejsza o ich wiek) stoją, zatem postanowiłem nie grać chama i miejsce zwolnić. Jednak nim zdążyłem przekazać delikatnie którejkolwiek z nich, że tam jest wolne miejsce, zostało ono wzięte w okupację. Przez pana w wieku około lat trzydziestu pięciu, pod krawatem, z teczką... Który automatycznie skupił swoją uwagę na stojących obok w korku samochodach.

Przez chwilę miałem ochotę wyciągnąć post-itkę, napisać na niej "Kretyn miesiąca" i przykleić mu na czoło, przeszło mi jednak. Intelygent, że aż krew zalewa.

Absurdalnie proste

Popełniono 21 listopada 2010 o godzinie 10:08:11

Zapętlone definicje (lub rekurencyjne) funkcjonują w polskim prawie i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Weźmy np. Prawo budowlane (ustawa z 7 lipca 1994 r. z późniejszymi zmianami):

obiekt budowlany to:
budynek
budowla
obiekt małej architektury
budynek to:
taki obiekt budowlany, który (jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiada fundamenty i dach)
obiekt małej architektury to:
niewielki obiekt budowlany
budowla to:
każdy obiekt budowlany niebędący budynkiem lub obiektem małej architektury

Na szczęście ustawa podaje jeszcze przykłady i precyzuje (np. budowle to m.in.: lotniska, drogi, mosty, fortyfikacje; obiekty małej architektury to m.in.: kapliczki, posągi, wodotryski, piaskownice, altany śmietnikowe), jednak definicje rekurencyjne mają to do siebie, że są piękne same w sobie i potrafią przywołać uśmiech na twarz niemal każdego. Nie przeszkadza to jednak im funkcjonować i być rozumianymi przez ludzi, a nawet stosowanymi. Ciekawe tylko, jak sztuczna inteligencja by sobie z nimi poradziła, gdyby zaprząc ją do interpretacji prawa.

Sfałszowałem maila, którego wysłałem

Popełniono 16 czerwca 2010 o godzinie 12:11:49

Przynajmniej wg Google. Jak ogólnie wiadomo, JID na jabsterze jest jednocześnie mailem obsługiwanym przez Google apps. Nie korzystam z tego, raz na jakiś czas tylko zaglądam i opróżniam spam. Dziś, ku mojemu zaskoczeniu, znalazłem nie spam maszynowy, a wysłany osobiście przez człowieka (tak przynajmniej przypuszczam). Ponieważ był idiotyczny i reklamował idiotyczne forum "warezowo-rapidshare'owe", przesłałem maila dalej na abuse (z konta w jabster.pl obsługiwanego przez Google apps).

Ponieważ mam to zsynchronizowane z "głównym" kontem na Gmailu, wysłana wiadomość trafiła również na tę skrzynkę. Co ciekawe, trafiła do spamu z adnotacją "Ta wiadomość prawdopodobnie została sfałszowana i nie pochodzi z Twojego konta" - doprawdy, ciekawe. Wysłałem maila, którego ktoś sfałszował i wysłał jako ja. Mocne.

Pozytywny akcent - na abuse w Interii odpowiedzieli po 5 godzinach. Kiedyś miałem już przyjemności idiotów-spamerów przepychać przez abuse w home.pl czy Net-Arcie, to zdarzało mi się czekać ponad dzień.

Miniblog: Cenzura na trolling działa w przedziwny sposób

Popełniono 02 stycznia 2010 o godzinie 10:50:02

Od kiedy Sparrow wprowadził "cenzurę na trolle", rozpętała się mała burza. Zamach na wolność! Pogwałcenie swobód! - dało się słyszeć. I mimo, że żaden troll nie został wskazany palcem i powieszony w stylu "pirates, ye be warned", to pojawiła się specyficzna autocenzura - ci, którym nie pasuje podejście administracji joggera, sami się przenoszą. I nie, nie mam na myśli tego, że wszyscy, którzy gdzieś uciekają, są trollami, ale niektóre przypadki są niezwykle klarowne:

Tzw. społeczność joggera już dawno leży i kwiczy, podsycenie fali przenosin własnymi przenosinami i wpisem na poziomie 0 i tak nic już nie popsuje - bo nie ma co. A przynajmniej dostarcza trochę rozrywki ;]

(autor: Mariusz Różycki; źródło)

IMAO to jest trolling w czystej postaci. Nie ma to jak dobra rozrywka, prawda? Podobno Neron też się nieźle bawił, podpalając Rzym. Ubaw po pachy.

Nowy "look'n'feel" odsłona druga

Popełniono 25 grudnia 2009 o godzinie 12:58:21

Święta w toku, to i trochę wolnego czasu się znalazło na tuning szablonu. Jako że pecet i Zergall marudzili, to nagłówek poszedł do wymiany. Blok z formularzem komentarza przesunął się trochę w prawo, żeby nie szpecić kilkupikselowym odskokiem, kolory w dolnej części szablonu nabrały trochę bardziej stonowanych odcieni, a także poprawiłem nieco wygląd minibloga. Do tego dorzuciłem jeszcze, tak na wszelki wypadek, style dla <ins></ins> oraz <del></del>

Reszta albo bez zmian, albo z drobnym liftingiem.

Czytaj dalej...

Ludzie, dajcie już spokój...

Popełniono 24 grudnia 2009 o godzinie 17:00:46

Nawet filmu nie można sobie obejrzeć, bo człowiekowi wyskoczy zaraz gdzieś czerwona czapka z białym otokiem i pomponem. Ja rozumiem w telewizji, ale żeby na kompie?

Świąteczne VLC

Czytaj dalej...

Wyszukiwarka

About

"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)

RSS

Miniblog

Nędzna komercyja

  • zammer
  • cyrodiil.pl
  • 2111.pl
  • Opera Web Browser

Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme