Przynajmniej wg Google. Jak ogólnie wiadomo, JID na jabsterze jest jednocześnie mailem obsługiwanym przez Google apps. Nie korzystam z tego, raz na jakiś czas tylko zaglądam i opróżniam spam. Dziś, ku mojemu zaskoczeniu, znalazłem nie spam maszynowy, a wysłany osobiście przez człowieka (tak przynajmniej przypuszczam). Ponieważ był idiotyczny i reklamował idiotyczne forum "warezowo-rapidshare'owe", przesłałem maila dalej na abuse (z konta w jabster.pl obsługiwanego przez Google apps).
Ponieważ mam to zsynchronizowane z "głównym" kontem na Gmailu, wysłana wiadomość trafiła również na tę skrzynkę. Co ciekawe, trafiła do spamu z adnotacją "Ta wiadomość prawdopodobnie została sfałszowana i nie pochodzi z Twojego konta" - doprawdy, ciekawe. Wysłałem maila, którego ktoś sfałszował i wysłał jako ja. Mocne.
Pozytywny akcent - na abuse w Interii odpowiedzieli po 5 godzinach. Kiedyś miałem już przyjemności idiotów-spamerów przepychać przez abuse w home.pl czy Net-Arcie, to zdarzało mi się czekać ponad dzień.
Od kiedy Sparrow wprowadził "cenzurę na trolle", rozpętała się mała burza. Zamach na wolność! Pogwałcenie swobód! - dało się słyszeć. I mimo, że żaden troll nie został wskazany palcem i powieszony w stylu "pirates, ye be warned", to pojawiła się specyficzna autocenzura - ci, którym nie pasuje podejście administracji joggera, sami się przenoszą. I nie, nie mam na myśli tego, że wszyscy, którzy gdzieś uciekają, są trollami, ale niektóre przypadki są niezwykle klarowne:
Tzw. społeczność joggera już dawno leży i kwiczy, podsycenie fali przenosin własnymi przenosinami i wpisem na poziomie 0 i tak nic już nie popsuje - bo nie ma co. A przynajmniej dostarcza trochę rozrywki ;]
(autor: Mariusz Różycki; źródło)
IMAO to jest trolling w czystej postaci. Nie ma to jak dobra rozrywka, prawda? Podobno Neron też się nieźle bawił, podpalając Rzym. Ubaw po pachy.
Święta w toku, to i trochę wolnego czasu się znalazło na tuning szablonu. Jako że pecet i Zergall marudzili, to nagłówek poszedł do wymiany. Blok z formularzem komentarza przesunął się trochę w prawo, żeby nie szpecić kilkupikselowym odskokiem, kolory w dolnej części szablonu nabrały trochę bardziej stonowanych odcieni, a także poprawiłem nieco wygląd minibloga. Do tego dorzuciłem jeszcze, tak na wszelki wypadek, style dla <ins></ins> oraz <del></del>
Reszta albo bez zmian, albo z drobnym liftingiem.
Nawet filmu nie można sobie obejrzeć, bo człowiekowi wyskoczy zaraz gdzieś czerwona czapka z białym otokiem i pomponem. Ja rozumiem w telewizji, ale żeby na kompie?

Wszystkich spiętych i napiętych proszę o wybaczenie, ale nie mogę sobie odmówić tej małej przyjemności i napisania na poziomie "0" ;) Wy tam się kłóćcie o to, kto jest, a kto nie jest trollem, kto zamyka swojego joggera, a kto nie, kto ma rację, a kto ma świadomość. Ja zaś w ramach leniwej niedzieli dopieściłem szablon. Wygląd formularza komentarzy już sobie darowałem, ale reszta już skończona. No i stwierdziłem, że pora zrobić trochę porządków, pozwolić sobie na uruchomienie joggerowego minibloga. Ot tak, 4fun.
Jak widać w stopce, inspirowałem się po trochu tym, co Zergall pokazał 2 tygodnie temu. Tylko oprócz absolutnego minimalizmu pozwoliłem sobie na trochę ekstrawagancji. Jeśli chodzi o efekt końcowy, to jestem nawet bardziej niż zadowolony - dlatego też ostrzegam, głupiej krytyki nie zniosę. Konstruktywna mile widziana, jeśli komuś by się chciało.
Kobieta idealna to taka, która dzielnie dotrzymuje mężczyźnie kroku przy piciu piwa. I w tym samym co mężczyzna momencie (czyli odpowiednim) stwierdza, że można już skończyć i iść do domu.
I do tego ładnie pachnie i nie ma aparycji Paszczaka (tego z Muminków;)
Mały update:
Do wyżej wymienionych można jeszcze dodać następujące elementy:
Oczywiście to wszystko z przymrużeniem oka ;)
Może i dla niektórych dziwna, ale jestem zdania, że ostatnie wyczyny Pawła C. to był trolling w czystej postaci. Teraz zaś robi z siebie męczennika joggerowego. Jedna sprawa bawić się w krytykowanie Apple'a, a druga to tworzyć całego bloga poświęconego temu tematowi, co wydaje się mi być przekroczeniem pewnej cienkiej granicy - zwłaszcza w formie, jaką można było tam zaobserwować. A teraz jeszcze komentarze do wpisu 11. przykazanie utwierdzają mnie w przekonaniu, że to miał być trolling tylko i wyłącznie. Żeby pokazać światu, że ktoś umie trollować? Absurd lekki.
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.