Spójrz na ceny paliwa

Popełniono 19 stycznia 2012 o godzinie 19:25:35

Mogłem się powstrzymać, ale nie chciałem. Grafika wyszperana gdzieś w otchłaniach, ktoś podesłał link w ramach zabijania czasu:

Czytaj dalej...

Typowy...

Popełniono 22 grudnia 2011 o godzinie 08:31:05

13 lat temu:

Zwykle siedzi w tej swojej podziemnej norze... Nie przyjmuje żadnych gości, tylko od czasu do czasu jakieś prostytutki. Typowy manager projektu.

Równoważne chipsy

Popełniono 15 grudnia 2011 o godzinie 08:15:31

Scenka ekonomiczna w supermarkecie. Kobieta zastanawia się nad wyborem chipsów, bierze do ręki opakowanie za niecałe 5 zł. Przygląda się im i odkłada. Bierze trzy paczki chipsów za 1,50 zł z niewielkim hakiem.

Kobieta (do siebie, z radością)
Widzisz, trzy opakowania tych są równoważne jednemu opakowaniu tamtych!
Sufler (teatralnym szeptem)
Taaak, w kaloriach...

Kurtyna.

Byli szpiedzy z IMGW, teraz pora na szpiegów z TVN

Popełniono 12 grudnia 2011 o godzinie 18:55:10

Jakiś czas temu przyuważyłem, że "szpiegują" mnie ludzie z IMGW, a przynajmniej zauważyłem ich adresy IP w odwiedzających. Dziś z kolei przydybałem "zmasowany atak szpiegowskiej żydokomuny" (z przymrużeniem oka oczywiście;) - nawiedzali mnie ludzie chowający się za adresami należącymi do TVN-u. Szukali (wielokrotnie) informacji o handlu danymi osobowymi. Może chcą jakieś sprzedać? Wielki Wyciek?

Wytłumaczenie, że przygotowują materiał dziennikarski i posiłkują się wiedzą znalezioną na internetach wydaje się być takie banalne...

Eksabajtowe grafiki w Operze

Popełniono 19 listopada 2011 o godzinie 16:10:58

Taki duży mały bug w Operze, działa w 11.52 i 12 alpha (może i w innych, ale nie chciało mi się sprawdzać). Kiedy otwiera grafikę zakodowaną w base64, jej rozmiar jest będzie miał (wg Opery) całkiem sporo peta/eksabajtów. Czasami zmienia się przy odświeżaniu. Nawet bez ciągu krzaczków base64, z samym prefiksem wystarczy (co zresztą widać na przykładzie).

EksaOpera

IE sucks

Popełniono 23 października 2011 o godzinie 20:52:05

IE sucks. Internet Explorer ssie. Internet Explorer to gówno.

Powtarzać można bez końca. Połowę czasu człowiek traci, zastanawiając się dlaczego znowu coś nie działa pod IE, poprawiając to, jęcząc i kwicząc, bo nagle coś nie działa tak jak powinno. WebKit, Gecko, Presto - wszystkie te engine'y są w miarę spójne. Jeśli zdarzą się drobne różnice, pal licho, dosłownie kilkanaście sekund i da się poprawić głupi błąd. Natomiast Trident robi wszystko po swojemu. Bo cholera jasna, szlag człowieka trafia. I trzeba pilnować, mącić, stosować niepotrzebne wybiegi, żeby jakkolwiek to wyglądało.

Powtarzam się. Robią te nowe wersje, reklamują się, wypuszczają siódemkę, ósemkę, dziewiątkę - tak czy siak, męcz się człowieku.

Z przerażeniem patrzę w przyszłość, że tak jak jeszcze niedawno zmorą był IE6, tak jeszcze za parę lat masakrą będzie zachowanie kompatybilności pod IE8. Zanim WinXP odejdzie do lamusa, a z nim IE8, miną eony.

Powtarzam się. Jednak tak to bywa, kiedy ktoś sobie zażyczy w pełni autorskiego rozwiązania z szeregiem wodotrysków. Niech ich wszystkich piekło pochłonie.

Filozofia Apple'owska pełną gębą

Popełniono 28 września 2011 o godzinie 17:21:08

Zepsuło się coś? Normalny człowiek pomyśli o serwisie, albo jeśli posiada umiejętności i możliwości techniczne, sam naprawi. Zwykły rower - to przecież normalne, że szuka się rozwiązania poprzez naprawę (no chyba że pękła rama i nadaje się na złom tylko). Poszła matryca w laptopie? Pierwsze, co przychodzi na myśl, to jej wymiana.

Co jednak zrobić w przypadku produktu z nadgryzionym jabłkiem?

Padł mi iPad (...) Przez cały środek ekranu ciągnie się gruby czarny pas, pod którym znajdują się mniejsze paski w kolorze tęczy. Żaden restart, tryb awaryjny nie pomagają. (...) Przeżył (...) niecałe półtora roku. Czas kupić iPada 2.

Żali się "macfag"

Strach pomyśleć, co by było, gdyby Apple zabrało się za produkcję samochodów.

Ale dziffka (MSPANC)

Popełniono 08 września 2011 o godzinie 23:12:28

Ej, ale dziffka. Nie wiem co powiedzieć więcej, sami zobaczcie: notka c/g.

...

Warta zaś jest uwagi taka oto ciekawostka zgoła innego sortu: IBB PAN udostępnia pierwszy polski genotyp - z dzisiejszą jeszcze datą.

EDIT: Jako że Claygirl stchórzyła i schowała głowę w piasek, usuwając cały wpis razem z komentarzami lub przenosząc go na wyższy poziom, postanowiłem dla potomności umieścić kopię, żeby było wiadomo czego się sprawa tyczy. Można ją znaleźć pod adresem: http://zammer.eu/joggerowe/Ale_chujek_Jogger_Claygirl.html.

Byt warunkuje świadomość

Popełniono 26 maja 2011 o godzinie 09:43:08

Za tekstami Bronisława Wildsteina nie przepadam. Sporo w nich "słów-zapychaczy", sporo "słów-wytrychów", sporo "retorycznego siana". I ten jego nadęty ton zdecydowanie mi przeszkadza.

Jednak nie sposób czasami nie zgodzić się z jego wnioskami, chociaż mógłby to wszystko napisać krócej i przystępniej, bo odnoszę wrażenie, że Salon znajduje w tym przeroście formy nad treścią świetną pożywkę.

W aktualnym numerze Uważam Rze (16/2011) grzmi niczym ksiądz z ambony, że Salon nadużywa oskarżeń o faszyzm. Mniejsza jednak o to... Artykuł opatrzony jest m.in. zdjęciem billboardu reklamującego GW, na którym slogan głosi: "Nam nie jest wszystko jedno". Nieodparcie kojarzy mi się to ze studencką odezwą przy wódce: "Bynajmniej nie jest mi to obojętne". Dochodzimy zatem do wniosku, że Michnik Adam (który na tym billboardzie widnieje) to alkoholik, skoro do promocji prowadzonej przez siebie GW wykorzystuje pijacką odzywkę.

Szczerze powiedziawszy, nie dziwi mnie to. Gdybym miał ojca Żyda, to bez wątpienia popadłbym w alkoholizm. Gdybym miał ojca Żyda i dysydenta, to zapiłbym się na śmierć. Ponieważ taki byt wyjątkowo mocno warunkuje świadomość. Ot, byt. Odbyt.

Oczywiście powyższe słowa są w większości zgryźliwymi banialukami. Czy mam jednak czekać na jakieś służby kontrwywiadu, które wpadną jutro do mnie nad ranem, żeby doprowadzić mnie na proces, w którym redaktor naczelny GW oskarży mnie o nazwanie go alkoholikiem i antysemitą? Wytaczanie procesów na lewo i prawo zdecydowanie powinno znaleźć się w CV Michnika w rubryce "hobby".

Jaki prezent kupić chłopakowi?

Popełniono 24 grudnia 2010 o godzinie 00:17:48

Jaki prezent kupić chłopakowi, facetowi, małżonkowi... Ogólnie - mężczyźnie? Zadając sobie to pytanie trzeba przede wszystkim uświadomić sobie, z jakim typem mężczyzny ma się do czynienia.

Czytaj dalej...

Wyszukiwarka

About

"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)

RSS

Miniblog

Nędzna komercyja

  • zammer
  • cyrodiil.pl
  • 2111.pl
  • Opera Web Browser

Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme