Pomijając inne aspekty "Drwala" autorstwa Michała Witkowskiego (dość niesmaczne wypełniacze na temat fascynacji męsko-męskiej; chociaż momentami zdają się być główną osią wokół której ma obracać się książka), należy "pochwalić" autora za "dogłębną penetrację" tła, w którym osadził książkę...
— Oj, ale te bokserki to daj, ja ci, młody, szybciutko przepiorę tu na misce.
Stary numer, ale może go nie znasz.
— Kurwa, pojebało cię? A ja w czym będę szedł? Mało mam mokrych rzeczy?
— Ja ci zaraz dam moje, a twoje ci jutro przyniosę, tylko się zgódź!
Ugryź się w język!
Pod żebrem miał bliznę.
— Co ci się stało? — Dotknąłem jej ręką.
— Nic.
— No jak: nic?
— No... tam, tego... Dostałem.
Nożem.
— Kto ci to zrobił?
— Źli ludzie. Na meczu.
— Pogoń?
— Legia. Pogoń to ja!Źródło: Michał Witkowski "Drwal", Świat Książki 2011, strona 136.
Pozostaje dodać, że motywy piłkarsko-kibolskie przewijają się w książce więcej niż ten jeden raz. Teraz już można iść na balkon i zacząć się śmiać. Subiektywnie oczywiście, bo książka jest napisana ciekawie.
13 lat temu:
Zwykle siedzi w tej swojej podziemnej norze... Nie przyjmuje żadnych gości, tylko od czasu do czasu jakieś prostytutki. Typowy manager projektu.
Leszcz przychodzi do Nowego Banku w celu założenia konta (typowy ROR, nic ponadto). Leszcz wie dobrze, że bank oferuje dla osób fizycznych tylko jeden typ rachunku bieżącego (dla porządku powiedzmy, że nazywa się on Konto Nowe), do tego sprawdził sobie wcześniej jak ogólnie wyglądają najistotniejsze szczegóły.
Pierwsze wrażenia - osoba oddelegowana do obsługi leszcza zachowuje się trochę jak agent ubezpieczeniowy. "Przedstawię panu naszą propozycję, a potem pan zdecyduje czy to pana interesuje." Potem pisze na kartce kilka zer (zachwalając jak to za nic opłat nie pobierają), potem wypisuje kilka liczb prezentujących za co jednak opłaty pobierają. Nic nowego.
Dowód osobisty, trochę danych, umowa... Na końcu umowy leszcz ma potwierdzić podpisem, że odebrał zawartą umowę wraz z załącznikami. No to leszcz pyta pracownika banku, jakie to są załączniki, w odpowiedzi słyszy: "na przykład tabela opłat i prowizji". Mniejsza o to, że tych załączników leszcz nie dostał - może je sobie ściągnąć ze strony banku (sprawdzał wcześniej). Pracownik Nowego Banku nie był w stanie powiedzieć o jakie papierki chodzi, mimo że przed chwilą drukował umowę, na której czarno na białym jest wypisana ich lista. Może nie chciał?
Do tego domyślnie zaznaczył (pies mu mordę lizał) zgodę na przesyłanie informacji handlowych drogą elektroniczną. Nie raczył nawet zapytać. Leszcz pytał jeszcze o kwestię karty debetowej, na którą najwyraźniej trzeba podpisać kolejną umowę. Niestety pracownik Nowego Banku tak się spieszył, że wcisnął kit (najwyraźniej) leszczowi, twierdząc, że to nie jest potrzebne. Leszcz jeszcze się jutro postara dowiedzieć, da im drugą szansę (bo w końcu leszcz wierzy w ludzi), jeśli jednak się nie sprawdzą, machnie ręką i zakończy współpracę z Nowym Bankiem równie szybko jak ją zaczął.
Scenka ekonomiczna w supermarkecie. Kobieta zastanawia się nad wyborem chipsów, bierze do ręki opakowanie za niecałe 5 zł. Przygląda się im i odkłada. Bierze trzy paczki chipsów za 1,50 zł z niewielkim hakiem.
Kurtyna.
Jakiś czas temu przyuważyłem, że "szpiegują" mnie ludzie z IMGW, a przynajmniej zauważyłem ich adresy IP w odwiedzających. Dziś z kolei przydybałem "zmasowany atak szpiegowskiej żydokomuny" (z przymrużeniem oka oczywiście;) - nawiedzali mnie ludzie chowający się za adresami należącymi do TVN-u. Szukali (wielokrotnie) informacji o handlu danymi osobowymi. Może chcą jakieś sprzedać? Wielki Wyciek?
Wytłumaczenie, że przygotowują materiał dziennikarski i posiłkują się wiedzą znalezioną na internetach wydaje się być takie banalne...
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme