Z racji nadmiaru lenistwa w wolnym czasie nadrabiam zaległości w klasyce kina. Owszem, każdy klasykę pojmuje inaczej... Jednak tutaj chodzi o klasyczną klasykę, która bez dwóch zdań ma swoje miejsce w historii, z ukierunkowaniem na porządnych aktorów - takich, jacy się już nie powtórzą: m.in. Lee Marvin, Steve McQueen...
Obejrzałem ostatnio The Killers z 1946 roku, The Killers z 1964 roku, Point Blank z 1967 roku, The Killing z 1956 roku, The Great Escape z 1963 roku (kolejność przypadkowa). W kolejce czekają jeszcze wyidealizowane w moich wyobrażeniach Bullit z 1968 roku czy Sweet Smell of Success z 1957.
Reasumując, dryfuję chyba w stronę klimatów noir i starych filmów sensacyjnych. Jeszcze gdzieś tam czeka na mnie Paul Newman ze sztandarowym The Sting z 1973 roku. I szukam, szukam jeszcze. Propozycje?
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme