O miłośniku Opery co zębami zgrzyta

Popełniono 05 lipca 2011 o godzinie 11:42:35

Miłośnikiem, fanem, wręcz (jak to nieżyczliwi zwykli określać) "fanboyem" Opery jestem od wielu długich lat. Przekonałem się do niej w 2002 roku, kiedy to wersja 6.0 była dostępna na licencji adware, a "siódemkę" miałem nawet zarejestrowaną.

Dlaczego właściwie? Nie chodzi o podjudzanie do kolejnego bezsensownego flame'a, po prostu kwestia przyzwyczajeń, kwestia wygody, kwestia subiektwnych wrażeń, że działa szybciej, że nie "muli" tak bardzo, że jest bardziej "responsywna" niż inne przeglądarki. I, co chyba najważniejsze, że przy intensywnym wykorzystywaniu, otwieraniu wielu kart nie zjada tak wielu zasobów jak konkurencja w analogicznych sytuacjach.

Do wersji 10.50 ten ostatni argument miał całkowitą rację bytu, porównywałem sobie czasami pamięciożerność przeglądarek przy otwieraniu różnych stron na wielu kartach i Opera nadal trzymała się dobrze. Kiedy pojawił się Firefox z numerem 4, a Opera zaczęła szczycić się wersją 11, sytuacja uległa diametralnej zmianie.

Opera 11.50 jest już drugim stabilnym wydaniem, które sprawia, że mam ochotę walić pięściami w klawiaturę. Uruchomienie przeglądarki - trwa coraz dłużej... Ale żeby samo uruchomienie, to jeszcze można by przeboleć. Na oczach "użyszkodnika" odświeża się cały Speed Dial, co w moim subiektywnym odczuciu trwa jeszcze dłużej niż w rzeczywistości. Zgrzytam zębami znowu, bo Opera w tych (zdecydowanie zbyt długich) momentach jeszcze się nie "rozgrzała" i próba wpisania czegokolwiek w pasek adresu kończy się niepowodzeniem, bo nawet jeśli uda się wpisać choćby początek frazy, nie wiedzieć czemu pasek się dezaktywuje i dalej można obserwować odświeżający się Speed Dial. Frustracja i koszmar w porównaniu do zadziwiającej lekkości, jaką zyskuje ostatnio Firefox.

Pamięć, pamięć, pamięć... Doskonale zdaję sobie sprawę, że mój laptop z zaledwie 1 GB RAM-u jest już leciwym staruszkiem. Jednakże porównując zużycie pamięci, jakie miała wersja 10.0, a jak łapczywa jest Opera 11.50, wybałuszam oczy i zaczynam się zastanawiać, czy wzrok mnie nie myli i 4 GB RAM-u to absolutne minimum, czy też Opera Software leci sobie w kulki niczym niegdyś Adobe, pakujący w kolejne wersje Acrobat Readera/Readera cegły i gruz z rozbiórki EC Pruszków II (swoją drogą ciekawy temat). Produkt Adobe na całe szczęście nie jest niezastąpiony, a jego konkurencja dysponuje niejednokrotnie większymi możliwościami przy mniejszym zużyciu zasobów. W moim (subiektywnym, co podkreślałem i podkreślać będę) odczuciu Operę ciężko zastąpić, chociaż odnoszę nieodparte wrażenie, że moja sympatia powoli skręci w stronę Firefoksa. I będę musiał przeboleć brak skrótów jednoklawiszowych, sprawnie działającą historię bez przeładowywania widoku i wiele innych rzeczy, które weszły mi tak w krew, że nawet nie zdaję sobie z nich sprawy.

No bo kto to słyszał, żeby przeglądarka zaraz po uruchomieniu pochłaniała blisko 300 MB pamięci, a przy otworzeniu na kartach kilkunastu stron... Przekraczała 500 MB?! Trochę AJAX-owej magii, trochę flasha, trochę śmieci i nie da się komfortowo pracować.

Czy naprawdę 4 GB pamięci to obecnie absolutne minimum? Czy ludzie już zapomnieli o optymalizacji? Osobiście nie trawię eko-lobbystów, ale gdzieś w głębi swojej złośliwości marzę, żeby zaczęli protestować pod siedzibami większych firm zajmujących się pisaniem oprogramowania, tak na zasadzie "brak optymalizacji kodu ⇒ większe zużycie zasobów wszystkich komputerów z tym oprogramowaniem ⇒ większe zużycie energii elektrycznej ⇒ większa emisja dwutlenku węgla ⇒ efekt cieplarniany ⇒ można sobie pokrzyczeć ⇒ można wziąć w końcu w łapę za to, że się przestanie krzyczeć".

Wyszukiwarka

About

"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)

RSS

Miniblog

Nędzna komercyja

  • zammer
  • cyrodiil.pl
  • 2111.pl
  • Opera Web Browser

Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme