Marcin Kosedowski niby już o tym pisał, jednak pod kątem Facebooka. Jak naprawdę wygląda szara strefa handlu danymi osobowymi w Polsce? Czy myślisz, że twoje dane są bezpieczne? Czy jesteś przekonany, że w przypadku wycieku wystarczy zgłosić sprawę do GIODO i wszystko będzie w porządku?
Na samym początku trzeba zadać sobie pytanie, czym tak naprawdę są dane osobowe? Dla zwykłego Kowalskiego będzie to przeważnie imię, nazwisko, adres i numer telefonu. Jednak w marketingu bezpośrednim (czyli takim, gdzie firma stara się dotrzeć do konkretnej osoby i pozyskać w ten sposób klienta) do danych osobowych zaliczają się też informacje o wieku, wykształceniu, zawodzie, zarobkach, rodzinie (np. czy dana osoba posiada dzieci), czy posiada samochód, jakie ma zainteresowania, jakiego jest wyznania, z usług jakich firm korzysta... Im więcej kryteriów uściślających grupę docelową, tym cena jest wyższa. Podmioty, które zajmują się gromadzeniem, przetwarzaniem i udostępnianiem danych osobowych przy jednym kryterium (np. geograficznym - osoby z Wrocławia i okolic) sprzedają jeden rekord za około złotówkę. Przy dodatkowych kryteriach cena rośnie bardzo szybko.
Powyższe informacje jednak nie są objęte tajemnicą - wystarczy zadzwonić do jednej z firm, które się tym zajmują i zapytać o ceny, informacji udzielą bezpłatnie. Zastanawiasz się może, w jaki sposób te dane są gromadzone i skąd się biorą ludzie, którzy chętnie te informacje podają? Źródła są przeróżne:
Ankiety konsumenckie, które były tak popularne jeszcze 10 lat temu - żeby wziąć udział w losowaniu gotówki/samochodu czy też mieć szanse otrzymywać darmowe próbki różnych produktów, trzeba było wypełnić i odesłać ankietę, oczywiście wyrażając zgodę na przetwarzanie i udostępnianie danych osobowych. W tej działalności specjalizowała się firma Claritas, która obecnie działa pod szyldem Acxiom.
Wyprawki dla dzieci - ankieterzy czatują na porodówkach na młode matki; w zamian za kilka gratisów oczekują tylko wypełnienia ankiety. Tą niszą zawładnęła firma Pelargos.
Konkursy internetowe. "Masz szansę wygrać iPhone'a! Wypełnij tylko jak najszybciej ankietę! Pamiętaj, liczy się czas!" Tu prym wiedzie (w całej Europie) niemiecka firma Planet49.
Im lepiej sprofilowane dane, tym drożej można je sprzedać. A sprzedawać je można wielokrotnie - prawda, że brzmi to obiecująco?
Tak wygląda rynek oficjalny i nadzorowany przez GIODO. Co jednak z szarą strefą? Kto sprzedaje, kto kupuje i za ile?
W rzeczywistości dane osobowe sprowadzają się do imienia, nazwiska, adresu i telefonu, czyli w/w "złotówki". Najchłonniejszym rynkiem są... Ubezpieczenia. Agenci ubezpieczeniowi wiecznie odczuwają "głód kontaktów", muszą wypracowywać swoje cele, normy, zdobywać klientów - a nie wszystko da się załatwić przez polecenia (kiedy agent podpisał umowę z jakąś osobą, to na 95% będzie próbował też z jej/jego znajomymi). Panorama firm jest już dawno przemielona z góry do dołu, skąd zatem biorą się dane osobowe?
Teoretycznie każda firma pracująca z bazami danych osobowych ma swoją politykę bezpieczeństwa - w praktyce wszędzie są dziury i nierzetelny pracownik takiej firmy może wynosić po cichu rekordy w różnych ilościach - od pojedynczych sztuk do kilkudziesięciu tysięcy.
Zamawiasz pizzę/taksówkę i podajesz swój numer telefonu - te dane w łatwy sposób mogą wyciec, wystarczy że ktoś będzie chciał sobie "dorobić na boku". W tym przypadku wystarczy nawet sam numer telefonu, osoba kupująca go ma ok. 80% pewności, że jest to osoba z danego miasta/rejonu geograficznego.
Dostawcy przeróżnych rzeczy. Mają dostęp do wielu informacji, zebranie niemałej bazy danych nie jest trudne.
Listonosze... Zwłaszcza przed losowaniami OFE mogą dostarczać agentom nazwiska i adresy. Kiedy wejdą w dobry układ, mają zapewnionego kupca.
Zamieściłeś gdzieś ogłoszenie z numerem telefonu? W internecie? Wywiesiłeś na słupie/tablicy? Są "specjaliści", którzy na takie rzeczy polują.
Przykłady można by mnożyć. Jeśli taka osoba zna się z agentami ubezpieczeniowymi, ma już rynek zbytu. Jeśli się nie zna, pochodzi w kilka miejsc i w końcu kupca znajdzie. Do oddziałów różnych towarzystw ubezpieczeniowych przychodzą ludzie i próbują sprzedać - czasami tylko numery telefonów, czasami z nazwiskami, a czasami z adresami. Opowiadają różne historie, wszystko oczywiście pod płaszczykiem tajemniczości. Nikt o źródła nie pyta, będą się tylko targować. W zależności od umiejętności kupca i sprzedawcy, twoje dane osobowe zostaną sprzedane za śmiesznie niską cenę - od 10 do 50 groszy.
Oczywiście jest to towar wielokrotnego użytku. Próbujesz zgłosić to do GIODO? Licz się z tym, że "twój numer został wybrany losowo", rzadko kiedy agenci będą rzucać na początku twoim imieniem i nazwiskiem, nawet jeśli je mają.
Informacje własne, poparte wywiadem środowiskowym i obserwacjami w kilku firmach wykorzystującymi dane osobowe, a także pośród znajomych agentów ubezpieczeniowych z różnych towarzystw.
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme
Komentarze:
1. Kasia 25 lutego 2011, 07:38:12 [permalink]
Mieliśmy szkolenie z tych zagadnień w środę w pracy... Ale to nie Ty je prowadziłeś?:D
2. quest 25 lutego 2011, 23:15:20 [permalink]
Proszę wybaczyć ignorancję (bo komentuję bez wcześniejszego przeczytania tej notatki), ale zafrapował mnie tytuł i pierwszy akapit(y?).
Mam telefon w sieci Orange i z poziomu panelu klienta zablokowałem legalny spam. I od tej pory dostaję spam z numerów prywatnych! Typu:
***
UWAGA! Decyzja przez telefon Kredyt hipoteczny na oswiadczenie do 1 mln, konsolidacyjny, samochodowy, gotowkowy 513 469 993
***
Sic! Nie kojarzę abym gdzieś w sieci opublikował swój numer i nie widzę właściwych wyników w Google. Czy to oznacza, że Orange mnie sprzedało?
3. zammer 26 lutego 2011, 10:49:45 [permalink]
Niekoniecznie. "Sprzedać" mógł Twój numer ktokolwiek, jak przykładowy dostawca pizzy.
4. GaGa 31 stycznia 2012, 11:40:18 [permalink]
Witam, od wczoraj wieczora mam kłopoty z Kupującym w mojej aukcji Allegro. Kupujący założył mi spór. A dziś w południe zadzwonił do mnie pan z ofertą obsługi prawnej przez jego kancelarię... Allegro sprzedało mój numer telefonu?! Bo to chyba nie jest przypadek...
Dodaj komentarz: