Dlaczego ogórek nie śpiewa

Pytanie to, w tytule,
postawione tak śmiało,
choćby z największym bólem
rozwiązać by należało.

Jeśli ogórek nie śpiewa,
i to o żadnej porze,
to widać z woli nieba
prawdopodobnie nie może.

Lecz jeśli pragnie? Gorąco!
Jak dotąd nikt. Jak skowronek.
Jeśli w słoju nocą
łzy przelewa zielone?

Mijają lata, zimy,
raz słoneczko, raz chmurka;
a my obojętnie przechodzimy
koło niejednego ogórka.

Konstanty Ildefons Gałczyński


Pół żartem, pół serio, wiersz ów dedykuję (a właściwie to "jego zamieszczenie dedykuję", bo dedykować wiersz mógłbym będąc jego autorem, a tak to pozostaje mi tylko "dedykowanie publikacji wiersza na joggerze") Marcinowi K., tak pragnącemu zwiększyć swoją liczbę czytelników (mniej lub bardziej stałych).

Ktoś zapyta - dlaczego? Z prostego powodu. Marcin wklepał najprawdopodobniej w Google "jak..." i sprawdził, czego ciekawego ludzie szukają. Otóż jedną z częściej szukanych fraz jest "jak usunąć konto na facebooku". Ja natomiast wpisałem "dlaczego..." i jedną z ciekawszych fraz był wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego o tytule takim samym jak tytuł niniejszego wpisu, czyli "Dlaczego ogórek nie śpiewa".

Bynajmniej nie mam aspiracji Marcina, ale tak obserwując cóż takiego on wypisuje ostatnio, zacząłem się zastanawiać, czy to sukces zawdzięczany li tylko joggerowi i sprytnemu dobieraniu treści, czy też może kwestia wkręcenia się w kilka "planet"? Ot, teorie spiskowe ;)

Napisał zammer, 29 lipca 2010 o godzinie 17:16:35
Kategorie: Głupawki 13 komentarzyRSS komentarzy
Poziom wpisu: 0 Trackback

Komentarze:

http://like-a-geek.jogger.pl/files/favicon.png

1. Marcin Kosedowski 29 lipca 2010, 19:40:07 [permalink]

Dziękuję, dziękuję. Zwłaszcza za linka z fajnym anchorem;)

Tak naprawdę, to do szukania tematów lepiej wybrać Narzędzie Propozycji Słów Kluczowych w Google AdWords.

czy to sukces zawdzięczany li tylko joggerowi

Nie. I IMO to co jest teraz, to nie jest sukces.

i sprytnemu dobieraniu treści

Z ciekawości, to co sprytnego zauważyłeś w doborze treści?

czy też może kwestia wkręcenia się w kilka "planet"?

Chodzi o jakieś Blogboksy i inne takie? Nie korzystam, to nic nie daje. Nawet Wykop po wprowadzeniu grup (jakieś dwa miesiące temu) przestał dawać cokolwiek. Nie ma już co liczyć na parę tysięcy odwiedzin bez zapłacenia.

A przy okazji, to jak zrobiłeś trackback bez linkowania do wpisu? Jogger nie wymaga zalinkowania w treści do strony na którą wskazuje trackback?

http://blog.zammer.eu/files/favicon.png

2. zammer 29 lipca 2010, 19:52:57 [permalink]

Sukces - w takim sensie, że postawiłeś sobie cel i do niego dążysz. Powiedzmy: "częściowy" ;)

Dobieranie treści - pisanie o tym, o czym ludzie chcą czytać. Mówiąc prościej, pisanie o rozwiązywaniu problemów "dla opornych". Nie ukrywajmy, ludzie w przeważającej większości to właśnie ci "oporni", którzy pytają "wszechwiedzącego wujka Google" o wszystko praktycznie. Zastanawiam się nad serią wpisów typu "jak zrobić herbatę", "jak podłączyć myszkę na USB" lub też "jak założyć konto na n-k". Boję się tylko ostracyzmu ze strony peceta i spółki... Bo oczywiście prowadząc taką krucjatę musiałbym wszystko ładować na poziom 0 :P

Wykop nigdy nie wydawał mi się dobrym źródłem, a raczej przyczyniał się do problemów (trolle, idioci, kilkudniowy pik odwiedzin i potem spadek - nic trwałego). W przeciwieństwie do dobrego zindeksowania przez Google, jeśli będzie się trzymać, będzie dobrym źródłem.

Trackback na joggerze działa zwyczajnie, przynajmniej od tych niecałych trzech lat, jak z niego korzystam. Na dole (sekcja "dodatkowe ustawienia wpisu") jest takie pole jak trackback, gdzie wkleja się dziada i tyle. Dla joggera są to linki do wpisu zakończone frazą /trackback/ - a przy okazji jest to "wada", tak piętnowana przez joggerowych przeciwników: brak moderacji trackbacków.

3. PM Cool Lee 29 lipca 2010, 20:24:09 [permalink]

Może wpis pt. "jak uwolnić się od potrzeby bycia popularnym i bogatym"? Wielu brodatych wapniaków mawiało kiedyś, że to klucz do wyzwolenia, czy coś w tym stylu, ale niestety nie mogę nigdzie znaleźć gotowego HOW-TO żeby powtórzyć wszystko krok po kroku.
Z tego co widzę w swoim Adwords, wolność dzisiaj w cenie, więc może warto by coś o tym szrajbnąć? Chociaż w sumie to może lepiej mailem, bo ktoś mógłby przeczytać to wcześniej i wybić mnie z interesu.
A z ogórków to kiszone lubię.
Pozdro 600. Rap forever!

http://blog.zammer.eu/files/favicon.png

4. zammer 29 lipca 2010, 20:29:23 [permalink]

Hm, przemyślę i jak coś wykombinuję, to napiszę. Lub też zlecę napisanie takiego poradnika komuś innemu, oczywiście inkasując odpowiednie honorarium ;)

Swoją drogą, czy mam czuć się dumny z powodu tak błahego, że po odpytaniu o tytułową frazę Google'a jestem już na pierwszej stronie wyników? Czy też może jest to powód do sromoty? :P

5. Dr Alban 29 lipca 2010, 22:25:31 [permalink]

Udało ci się, bo ogórek jest tajnym imieniem Brahmana. Teraz czeka cię powodzenie i sława, a Marcin figę dostanie (też dobra, tylko pestek wiele). Raduj się w chwale poczciwcze: http://www.youtube.com/watch?v=L03JVPaZpyc !

http://like-a-geek.jogger.pl/files/favicon.png

6. Marcin Kosedowski 29 lipca 2010, 22:40:02 [permalink]

Co do dobierania treści, to powtórzę po raz kolejny, że newsy sprzedają się lepiej, a na pewno wymagają mniej pracy.

Z Googlem jest jeszcze problem doboru fraz. Wcale nie jest tak prosto trafić w to, co:
a) będzie czytane.
b) nie ma dużej konkurencji.
c) pasuje tematycznie do bloga.

7. Argon 29 lipca 2010, 23:40:16 [permalink]

Gdy ktoś zadaje trudne pytanie, odpowiedź czasem zaczynam tym właśnie wierszem, a raczej pierwszymi dwiema zwrotkami. Pozdrawiam i gratuluję świetnego wyboru :-)

http://blog.zammer.eu/files/favicon.png

8. zammer 30 lipca 2010, 00:07:33 [permalink]

Marcin: tematyka (w sensie - tematyka bloga) też jest ważna? Hmm... Nad tym się nie zastanawiałem. Nie bawiłem się nigdy w SEO.Ale "trafić w to, co będzie czytane" jest bardzo łatwo. Każdy banalny temat/porada znajdzie czytelników. Do tego odpowiednio zastosować Twoje metody typu "na forum jakimś zarzucić odpowiedź podając link do rozwiązania problemu" i już. Zwłaszcza na joggerze nie jest trudno wyskoczyć na górę.

Tak mi się przynajmniej wydaje.

9. Zagubiony w gąszczu chrząszczy 30 lipca 2010, 15:54:44 [permalink]

Metody, seło łeło. Jedni z życia robią serenady truskawkowych kreatopeptydów, a inni manufakturę krowich kupał. Mówisz, że jesteś stonogą - jesteś stonogą. Mówisz, że jesteś motylem, to jesteś łopatą. Tak trafiam w sedno, nie prosząc Google o ani jedno. W adresie ukryłem zagadkę. Czytał Lucjan Szołajski.

http://like-a-geek.jogger.pl/files/favicon.png

10. Marcin Kosedowski 31 lipca 2010, 10:56:33 [permalink]

@zammer: IMO tematyka bloga jest bardzo ważna. Jak zrobisz bloga o przysłowiowym wypasie owiec w Bieszczadach, to nie znajdziesz fraz, które wyszukuje miesięcznie powiedzmy 10k osób.
No i Google promuje blogi tematyczne - wpis "jak zrobić kiszone ogórki" na stronie z przepisami będzie lepiej oceniony niż na blogu o typografi.

Co do pisania na każdy banalny temat to jasne, można tak pisać, ale po co? Ja tam wolę znaleźć sobie banalny temat (rzeczone usuwanie konta Facebooka) i napisać na ten temat coś ciekawego. Przecież ten wpis równie dobrze sprzedałby się, gdyby jego treść ograniczyła się do "kliknij w link i poczekaj dwa tygodnie", a reszta to byłyby słowa kluczowe dopełniające rozmiar wpisu do 1000 znaków. Jego napisanie zajęłoby mi 10 minut zamiast miesiąca.

11. Prapatatajkoniku 31 lipca 2010, 20:48:56 [permalink]

No nie wiem Marcin. Ogórek bez ogórka jest jak pomarańczy skórka. Wszyscy wiedzą, że jest pachnąca, delikatna i mięciutka ale nie zmienia to faktu, że nie jest pomarańczą.

12. gdxtgfuj 15 lutego 2011, 17:14:38 [permalink]

to jest idootyczne

http://blog.zammer.eu/files/favicon.png

13. zammer 15 lutego 2011, 17:15:51 [permalink]

Z "wzajemnoością" :)

Dodaj komentarz:

Markdown włączony w komentarzach (opis znaczników)