Przynajmniej wg Google. Jak ogólnie wiadomo, JID na jabsterze jest jednocześnie mailem obsługiwanym przez Google apps. Nie korzystam z tego, raz na jakiś czas tylko zaglądam i opróżniam spam. Dziś, ku mojemu zaskoczeniu, znalazłem nie spam maszynowy, a wysłany osobiście przez człowieka (tak przynajmniej przypuszczam). Ponieważ był idiotyczny i reklamował idiotyczne forum "warezowo-rapidshare'owe", przesłałem maila dalej na abuse (z konta w jabster.pl obsługiwanego przez Google apps).
Ponieważ mam to zsynchronizowane z "głównym" kontem na Gmailu, wysłana wiadomość trafiła również na tę skrzynkę. Co ciekawe, trafiła do spamu z adnotacją "Ta wiadomość prawdopodobnie została sfałszowana i nie pochodzi z Twojego konta" - doprawdy, ciekawe. Wysłałem maila, którego ktoś sfałszował i wysłał jako ja. Mocne.
Pozytywny akcent - na abuse w Interii odpowiedzieli po 5 godzinach. Kiedyś miałem już przyjemności idiotów-spamerów przepychać przez abuse w home.pl czy Net-Arcie, to zdarzało mi się czekać ponad dzień.
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme
Komentarze:
1. Grzegorz 16 czerwca 2010, 12:35:14 [permalink]
U mnie ¼ niechcianych wiadomości jest wysłana od gmailowego "ja", czyli mnie samego ;)
Widać u Cibie filtr działa aż za dobrze!
2. zammer 16 czerwca 2010, 12:41:35 [permalink]
No to mam farta, że jeszcze pode mnie nikt się nie podszywa ;)
Ciekawostka - w ostatnich latach wśród studentów na moim wydziale popularne zrobiły się "maile grupowe", czyli ktoś zakłada skrzynkę na Gmailu i wszyscy się na nią logują, rozsyłają info z materiałami, terminami zaliczeń, wpisów... Ba, podają ten adres prowadzącym zajęcia, co prowadzi czasami do kuriozalnych sytuacji i maile od profesora potrafią wylądować w spamie, a (ku mojemu zaskoczeniu) nikt się nie pokwapi sprawdzić i przenieść ich do odebranych przez dwa tygodnie.
A poza tym - 90% spamu jest "wysłanymi z tego adresu" reklamami leków na potencję. Właśnie.
3. Grzegorz 16 czerwca 2010, 13:55:25 [permalink]
U mnie na studiach mieliśmy grupę dyskusyjną Google, nie było problemu z dostępem osób trzecich i nieuprawnionym rozpowszechnianiem hasła.
Członkowie grupy mogli wysyłać na jej adres dowolne wiadomości, które następnie otrzymywali wszyscy pozostali... Zresztą co ja będę tłumaczył jak działa grupa dyskusyjna czy lista mailingowa - skoro jest FAQ ;)
4. zammer 16 czerwca 2010, 13:57:42 [permalink]
A moja kochana uczelnia udostępnia Mailmana i własne listy dyskusyjne ;) Tylko że ludzie nie kwapią się do korzystania z nich. Wolą sobie życie komplikować...
5. warez 21 stycznia 2011, 21:59:00 [permalink]
zawsze można się zabezpieczyć przed spamem
Dodaj komentarz: