Kolejne Triduum Paschalne minęło. I kolejny raz fucha ceremoniarza uświadomiła mi, jakie to wszystko jest męczące. Jak łatwo wpaść w różne pułapki techniczne liturgii, kiedy uczestniczy się w tym wszystkim od kuchni.
Spostrzeżenia? Katolicy jednak stanowią większość w tym kraju, a przynajmniej lokalnie ;) Kilkunastokilogramowy paschał to istna zmora. Chrzty w Wielką Sobotę były i będą stresujące dla wszystkich - zwłaszcza kiedy diakon pomiesza kolejność obrządku i jest na bieżąco strofowany przez stojącego obok proboszcza;) Zdolność skupienia młodzieży szkolnej ogranicza się do 45 minut, praktycznie wszyscy ministranci dostają głupawki przy tak długiej liturgii (po ok. dwie godziny każdego dnia) - i nie ma na to żadnej recepty. Większość ludzi nie wie, jak poprawnie ustawić sobie mikrofon, żeby nie było słychać trzasku przy literze "P" na początku wyrazu. Na procesji rezurekcyjnej z petard strzelają głównie panowie w średnim wieku - z tego się nie wyrasta ;)
Zastanawia mnie jeszcze jedno - jaki odsetek polskiego społeczeństwa został doprowadzony do szewskiej pasji z powodu huku petard i dzwonów kościelnych towarzyszących procesji rezurekcyjnej? Dla antyteistów musiała to być bardzo specyficzna pobudka w niedzielę o szóstej rano (przy czym nie wszędzie strzelają z petard).
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme