Parapety mogę podpierać też.
Nie będę w ten sposób odkrywczy, pionierem żadnym nie będę, ale wracając dziś natknąłem się na ekipę łatającą dziury w jezdniach i doszedłem do wniosku, że parytety należy bezwzględnie poprzeć, podpisać się pod nimi rękoma i nogami - pod jednym, bardzo prostym warunkiem - że będą dotyczyć absolutnie każdej dziedziny życia. Bez żadnego wyjątku.
Feministki wolą organizować (wspominane już na joggerze) "dni cipki" i walczyć o równość tam, gdzie im się podoba, gdzie im wygodnie, gdzie, za przeproszeniem, dupy im będą tylko rosły. Niech powalczą o parytet płci w tych dziedzinach, gdzie są naprawdę dyskryminowane. Nie widziałem jeszcze kobiety z młotem pneumatycznym czy taczką asfaltu albo zagęszczarką do gruntu, nie widziałem też kobiety układającej tłuczeń pod ten asfalt. Niech zabiorą się za walkę o 50% miejsc pracy na budowach przeróżnych, wtedy poprę ich żądania.
Że co? Że nie widać na horyzoncie takiej walki? Oj, ta równość przestaje być taka równa...
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
Komentarze:
1. Karol „Zal” Zalewski 13 marca 2010, 18:23:36 [permalink]
"Dyskryminacja kobiet na rynku pracy w Polsce"
W ogólności - nie wiem, z jakimi feministkami miałeś do czynienia (pewnie te należące do Młodych Socjalistów lub anarchistów :D), ale na dyskryminację kobiet np. przy budowach składa się kilka czynników. Walczy się i z takimi rodzajami dyskryminacji.
PS. Parytetów nie popieram - śmierdzą mi socjalizmem.
2. zammer 13 marca 2010, 18:28:51 [permalink]
Miałem do czynienia ze studentkami, którym płacono za każdy podpis popierający ustawę o parytetach, to nakłaniały wszystkich dookoła, żeby podać dane i się podpisać.
A wpis jest stricte żartobliwy ;)
3. Zal 13 marca 2010, 18:33:24 [permalink]
Żartobliwy, ale sugeruje jakoby walka z dyskryminacją była pomysłem z dupy wziętym. Realnym zagrożeniem jest parytet, którym rzekomo chce się rozwiązać problem dyskryminacji, a który niewiele ma z nią wspólnego. Sytuacja z płaceniem za podpisy jest tego dowodem ;p
4. Kasia 13 marca 2010, 21:29:11 [permalink]
ale kobiety na traktorach już były, więc jesteś niesprawiedliwy;)
5. anhydryt 13 marca 2010, 21:51:50 [permalink]
Nie wiedzieć czemu po przeczytaniu tego wpisu stanął mi przed oczami klip do Satisfaction Benassiego.
A walka krzykliwych feministek o równouprawnienie jest podobna do walki homoseksualistów. Przerost formy nad treścią i to piszę ja, baba.
6. zammer 13 marca 2010, 21:56:14 [permalink]
anhydryt: czyli i feministki i homoseksualiści to jedno wielkie (masońskie) lobby, które chce zawładnąć światem? ;)
7. anhydryt 14 marca 2010, 07:37:14 [permalink]
Zawładnąć może nie, ale narobić podobnego krzyku.
8. semek 14 marca 2010, 18:00:52 [permalink]
Z tego co wiem parytety np na uczelniach usunięto nawet w Szwecji, ale dopiero kiedy feministki zaczęły protestować, że mężczyźni dostają się na studia psychologiczne mając mniej pkt.
Generalnie parytet ssie, ale nie ma co sie bać, że będzie obowiązywał w każdej dziedzinie życia prędzej wprowadzą szariat :>>
Dodaj komentarz: