Kiedyś je widziałem...

...na czyjejś głowie. Zastanawiałem się, co to za przedpotopowy sprzęt. Kojarzyły mi się z pierwszymi słuchawkami od pierwszego walkmana na takim połyskliwym pałąku. Zastanawiałem się czy są oldschoolowe, co to za firma takie robi. Ogólnie miałem wrażenie, że to jakieś stare słuchawki, których na rynku już nie ma.

Mowa o słuchawkach Koss PortaPro:

Koss PortaPro

Kiedy przeczytałem o nich u byte'a, to szczęka mi opadła. Z zamiarem zakupu nosiłem się już od dłuższego czasu, od kiedy nabyte kiedyś bez większego namysłu Sennheisery HD202 odmówiły posłuszeństwa po kolejnym już lutowaniu. Potem na kilkanaście miesięcy zostałem bez odtwarzacza, więc nie spieszyło mi się specjalnie. I tu pojawia się okazja, bo postanowiłem wrócić do słuchania muzyki w drodze do pracy czy na uczelnię.

Potwierdzam, urywają głowę. Czegoś takiego jeszcze nie dane było mi słyszeć. Biorąc pod uwagę ich cenę, to żadne Sennheisery im nie dorównają. Że otwarte są i tramwaj skutecznie się przebije swoim jazgotem do uszu? Albo ja nie mam na tyle wyrobionego ucha, albo nie widzę specjalnej różnicy między słuchawkami zamkniętymi za 200 zł, a otwartymi Kossami, które są o ponad 40% tańsze. Jednak moje uszy przeżywają czystą rozkosz. Ogg ~160 kbps czy mp3 o zbliżonym bitrate nie dają znać o zniekształceniach, basy są takie jak być powinny, z wysokich tonów nie ucina, muzyka ma głębię i nie trzeba jej słuchać zbyt głośno, żeby przeżyć niesamowite doznania.

Zmęczenie? Muszę przyznać, że nawet po dłuższym czasie nie odczuwam ich prawie w ogóle, są świetnie zaprojektowane, w porównaniu do w/w Sennheiserów znacznie lepiej się je nosi. Wyglądają jak wyglądają, coraz więcej osób się z nimi widuje. Naprawdę, genialny sprzęt w swoim przedziale cenowym. Nie widzi mi się ich porównywanie z (ćwierć/pół)profesjonalnym sprzętem, którego nigdy jeszcze nie miałem okazji sprawdzić. Nie jestem audiofilem - zresztą gdybym był, nie słuchałbym muzyki w stratnej kompresji.

Koss PortaPro, iRiver T10 i jestem w siódmym niebie.

Napisał zammer, 27 listopada 2009 o godzinie 23:57:54
Kategorie: Muzycznie 19 komentarzyRSS komentarzy
Poziom wpisu: 0 Trackback

Komentarze:

http://kasiak.jogger.pl/files/favicon.ico

1. Kasia 27 listopada 2009, 23:59:21 [permalink]

gratulacje;) ja jednak wole nie odcinać się aż do tego stopnia od świata zewnętrznego... no i nie lubię pałąków;)

http://blog.zammer.eu/files/favicon.png

2. zammer 28 listopada 2009, 00:03:54 [permalink]

Miałem takie dylematy, rodzina na mnie naskakiwała, że odcinam się od świata. Zresztą od ponad roku chodziłem bez słuchawek i nie narzekałem, teraz wróciłem do muzyki noszonej w kieszeni. Nie słucham jednak jej na tyle głośno, żeby się odciąć absolutnie - przerażają mnie trochę ludzie, którzy w komunikacji miejskiej słuchają muzyki tak głośno, że aż słychać z kilku metrów, że coś im brzęczy.

Pałąka prawie nie czuć, nawet na dłuższą metę. Wygląda trochę dziwnie, ale jakie to ma znaczenie :)

http://kasiak.jogger.pl/files/favicon.ico

3. Kasia 28 listopada 2009, 00:06:39 [permalink]

bo oprócz wyglądania można się jeszcze dziwnie czuć - i ja miałabym to na bank;)
też dawno nie słuchałam muzyki, ale ostatnio ktoś mi powiedział, że tak woli, żeby w autobusie nie słyszeć zbędnych plotek i głupot. coś w tym jest - znów czasem zabieram ze sobą muzykę w drogę. a bardziej niż głośno słuchający pasażerowie przerażają mnie kierowcy mijających mnie samochodów, z których dochodzi łoskot - bo muzyką bym tego nie nazwała...

http://blog.zammer.eu/files/favicon.png

4. zammer 28 listopada 2009, 00:14:55 [permalink]

W samochodzie to wolę słuchać raczej CB niż muzyki ;)

http://kasiak.jogger.pl/files/favicon.ico

5. Kasia 28 listopada 2009, 00:15:40 [permalink]

i słusznie;) zresztą... plotka głosi, że Ty "stary" jesteś;)

http://blog.zammer.eu/files/favicon.png

6. zammer 28 listopada 2009, 00:16:33 [permalink]

Plotka? Jaka znowu plotka? Jaki znowu stary? Ja mam (wiecznie) 19 lat ;)

http://kasiak.jogger.pl/files/favicon.ico

7. Kasia 28 listopada 2009, 00:17:34 [permalink]

no wiesz... zważywszy na wiek "plotkarza", to chyba raczej 19-latek nie byłby dla niego zbyt wiekowy;)

http://blog.zammer.eu/files/favicon.png

8. zammer 28 listopada 2009, 00:19:02 [permalink]

Uczeń donoszący nauczycielowi... Koniec świata ;)

http://kasiak.jogger.pl/files/favicon.ico

9. Kasia 28 listopada 2009, 00:19:45 [permalink]

takie są współczesne realia - niestety :D

http://blog.zammer.eu/files/favicon.png

10. zammer 28 listopada 2009, 00:22:13 [permalink]

...ale po trochu zazdroszczę mu takiej nauczycielki. Chociaż w ogólniaku polonistkę też miałem wybitną - jak dla mnie wzór pedagoga. Przeczytałem wszystkie lektury, jakie przerabialiśmy (no dobra, oprócz jednej), a raz jak zachorowałem i nie poszedłem na kartkówkę, to było mi autentycznie głupio. Stara wyga, zaszczepiła mi miłość do literatury różnorakiej.

http://kasiak.jogger.pl/files/favicon.ico

11. Kasia 28 listopada 2009, 00:24:10 [permalink]

miło słyszeć takie wspomnienia:) ja na te swoje dzieci też nie narzekam, choć wkurzają mnie czasem nieziemsko... ale potem przyjdą w odwiedziny po maturze - jak dziś np. - i mówią całkiem miłe rzeczy;)

http://blog.aspoleczny.net/files/favicon.png

12. Pustelnik 28 listopada 2009, 08:10:44 [permalink]

Miałem Kossy całkiem długo, nawet miałem okazję przetestować system gwarancyjny, aż z czasem przestały mnie satysfakcjonować. Porty Pro, i pochodne od nich Sporty Pro, mają bardzo nierówną charakterystykę, szczególnie tony niskie. Ale nie oszukujmy się, w hałasie miejskim przy otwartej konstrukcji nie ma to jakiegoś wielkiego znaczenia. I jeszcze argument ceny. ;)

http://blag.dodecki.net/files/favicon.png

13. Dodek 28 listopada 2009, 09:06:48 [permalink]

"Nie jestem audiofilem - zresztą gdybym był, nie słuchałbym muzyki w stratnej kompresji."

Dobre słuchawki a kiepskie słuchawki to znacznie większa różnica niż stratna kompresja a bezstratna kompresja. W zasadzie przy odpowiednio wysokim bitrate już praktycznie nie da się odróżnić mp3 od wav.

14. Piotr Pyclik 28 listopada 2009, 10:20:09 [permalink]

A jak te słuchaweczki mają się do Sennheiserów PX-100? Kiedy je kupowałem, porównywałem właśnie z opisywanymi przez ciebie PortPro i miały od nich minimalnie lepsze parametry. Inna sprawa, ze po 3 latach dość intensywnego używania kabelki co rusz trafia szlag...

http://blog.zammer.eu/files/favicon.png

15. zammer 28 listopada 2009, 10:23:13 [permalink]

A tu taki stary temat jest na forum pewnym odnośnie podobnego porównania: http://forum.mp3store.pl/index.php?/topic/819-koss-porta-pro-a-sennheiser-px200/

16. Fluxid 28 listopada 2009, 12:42:46 [permalink]

A jak ciepłe czapki i okulary z nimi współpracują? :)

http://hoppke.jogger.pl/files/favicon.png

17. Hoppke 28 listopada 2009, 13:40:41 [permalink]

PortaPro to jeden z tych udanych, starych dizajnów. Jak rekiny :) A SportaPro to już nie to samo...

Co do wyglądu, to są IMO po prostu charakterystyczne. Bardziej szpanerskie niż piszczałki dołączane do ipodów, a jednocześnie bardziej offowe, niż tanie sennheisery.

Całkiem często widuję ludzi z nimi i na ogół myślę sobie "o, prawdziwy fan muzyki".

http://pim.jogger.pl/files/favicon.png

18. pim 28 listopada 2009, 14:45:07 [permalink]

Fluxid: Paweł Nowak na Blipie ostatnio pokazywał :)

19. monowalker 28 listopada 2009, 16:06:28 [permalink]

Koss Porta Pro są 25 lat na rynku (specjalna jubileuszowa wersja powstała) więc pisanie, że coraz więcej osób je nosi jest śmieszne ;)

(CAPTCHA nie do przejścia)

Dodaj komentarz:

Markdown włączony w komentarzach (opis znaczników)