Kiedy dziś zobaczyłem, co mi próbuje zaoferować mechanizm automatycznych aktualizacji Windows XP z lekka zdębiałem. Chociaż po 3 miesiącach życia bez kompa trochę się pozmieniało, nie sądziłem, że tak szybko będę postawiony przed dylematem: co zrobić z IE?
Trzymam różne przeglądarki. Oprócz Opery, Firefoxa, Safari czy Chrome, są też takie wynalazki jak inne zabawki na silniku Gecko: Flock, K-Meleon, Shiretoko (FF 3.1b)... Jako że czasami zajmuję się dłubaniem przy różnych mniejszych i większych stronach, ceniłem sobie wysoce fakt, że na moim dysku wciąż trzyma się dzielnie Internet Explorer w wersji 6. Ta przeglądarka zawsze udziwniała, zawsze coś było na niej wyświetlane inaczej. I zawsze, jak do tej pory, sprawdzałem też jak działają na niej moje wypociny. Mając na uwadze fakt, że mnóstwo ludzi wciąż z niej korzysta, starałem się działać tak, żeby nie było skarg, że gdzieś u kogoś sypie się layout strony.
Mimo że od dawna w MS wciskał wszystkim namiętnie IE7, nie instalowałem jej u siebie. Jak była potrzeba, sprawdzałem na drugim kompie. Zresztą mam trochę znajomych osób, które korzystają z różnych względów jeszcze z Windows 98, a na tym systemie siłą rzeczy mają co najwyżej IE6 (że są nieuświadomieni i uświadomić ich wprost nie idzie, to już inna bajka - próbowałem nie tylko ja...), więc z myślą o takich osobach wciąż trzymałem u siebie szóstą odsłonę tej "wspaniałej" przeglądarki. Jednak dziś zauważyłem, że MS proponuje mi już IE8... Tu się rodzi dylemat, a właściwie pokusa - zarzucić w cholerę optymalizację pod IE6, skończyć z nerwami i frustracją i zapomnieć. Niech cierpią te osoby, które jeszcze z tej przeglądarki korzystają. Skazać na śmierć i zapomnienie ten ułomny program, wszak odsetek osób z niego korzystających jest już na granicy błędu statystycznego. Nie mylę się, prawda?
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme
Komentarze:
1. lukasz 09 lipca 2009, 16:10:23 [permalink]
Nie mylisz się, jeśli w MSU jest IE8 a ktoś jej nie zainstaluje, to już jego problem. Ile można sztucznie podtrzymywać przy życiu tą przeglądarkę? Po co? Tylko dlatego że ktoś nie zainstalował nowszej wersji/innej przeglądarki? Nie popadajmy w absurd, czas zająć się projektowaniem a nie zastanawiać się nad poprawkami/obejściem.
2. jam łasica 09 lipca 2009, 16:30:04 [permalink]
RIP
3. Zal 09 lipca 2009, 16:41:33 [permalink]
Niech zginie. Niech sczeźnie Internet Explorer i jego obsługa MIME typu application/xhtml+xml.
Argh!
4. Winhelp 09 lipca 2009, 17:31:03 [permalink]
Ja mam kilka wersji naraz, gdzieś kiedyś w necie znalazłem exeki :D Szukaj "multiple ie"
5. D4rky 09 lipca 2009, 20:42:05 [permalink]
Nadal ma 18%, więc trochę za dużo, żeby olać :/
6. pp 09 lipca 2009, 20:54:55 [permalink]
Myślę, że robienie stron pod IE6 jest zupełnie niepotrzebne. W biurze, niewiedzieć czemu, jestem skazany na IE6. Tak orientacyjnie, to połowa stron się krzaczy.
7. lukasz 09 lipca 2009, 21:45:34 [permalink]
D4rky i właśnie dlatego że nie jest olewany ma te 18%
8. D4rky 09 lipca 2009, 21:46:19 [permalink]
lukasz - ale co zrobisz, jesli osoba, ktora placi sama uzywa IE6? ;)
9. lukasz 09 lipca 2009, 21:49:18 [permalink]
Od jakiegoś czasu nie mam tego problemu, ale fakt... Zgryz pewnie by był... Cóż... To tylko świadczy o tej osobie że jest niereformowalna i można jej to powiedzieć zaraz po potwierdzeniu przelewu ;)
10. BTM 09 lipca 2009, 22:43:37 [permalink]
Jeżeli strony robisz dla klientów, a nie dla siebie to nie masz co się zastanawiać. Zostań przy IE6 jeżeli możesz mieć IE7/8 na innym kompie. Multiple IE czy IE Tester nie są w 100% zgodne z IE6 i renderują trochę inaczej, a nic nie wnerwia bardziej niż telefon od klienta, że u niego nie działa.
11. D4rky 09 lipca 2009, 22:53:05 [permalink]
BTM - przy obecnym trendzie, IE6 bedzie mozna olac okolo polowy 2010. Cale szczescie...
Dodaj komentarz: