Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że telewizja publiczna w Polsce przyczynia się do popularyzacji piractwa. Zwłaszcza tego filmowego. W jaki sposób?
L: Łeee, a ten jeden bizon nie ma rogów!
D: Bo on ma 5 level.
L: A te z rogami?
D: One są na 10-tym, a od 15-go mają skrzydła.
Wycieczka do poznańskiego zoo... Lepsze niż fortunki z IRCa :)
Kiedy dziś zobaczyłem, co mi próbuje zaoferować mechanizm automatycznych aktualizacji Windows XP z lekka zdębiałem. Chociaż po 3 miesiącach życia bez kompa trochę się pozmieniało, nie sądziłem, że tak szybko będę postawiony przed dylematem: co zrobić z IE?
Trzymam różne przeglądarki. Oprócz Opery, Firefoxa, Safari czy Chrome, są też takie wynalazki jak inne zabawki na silniku Gecko: Flock, K-Meleon, Shiretoko (FF 3.1b)... Jako że czasami zajmuję się dłubaniem przy różnych mniejszych i większych stronach, ceniłem sobie wysoce fakt, że na moim dysku wciąż trzyma się dzielnie Internet Explorer w wersji 6. Ta przeglądarka zawsze udziwniała, zawsze coś było na niej wyświetlane inaczej. I zawsze, jak do tej pory, sprawdzałem też jak działają na niej moje wypociny. Mając na uwadze fakt, że mnóstwo ludzi wciąż z niej korzysta, starałem się działać tak, żeby nie było skarg, że gdzieś u kogoś sypie się layout strony.
Mimo że od dawna w MS wciskał wszystkim namiętnie IE7, nie instalowałem jej u siebie. Jak była potrzeba, sprawdzałem na drugim kompie. Zresztą mam trochę znajomych osób, które korzystają z różnych względów jeszcze z Windows 98, a na tym systemie siłą rzeczy mają co najwyżej IE6 (że są nieuświadomieni i uświadomić ich wprost nie idzie, to już inna bajka - próbowałem nie tylko ja...), więc z myślą o takich osobach wciąż trzymałem u siebie szóstą odsłonę tej "wspaniałej" przeglądarki. Jednak dziś zauważyłem, że MS proponuje mi już IE8... Tu się rodzi dylemat, a właściwie pokusa - zarzucić w cholerę optymalizację pod IE6, skończyć z nerwami i frustracją i zapomnieć. Niech cierpią te osoby, które jeszcze z tej przeglądarki korzystają. Skazać na śmierć i zapomnienie ten ułomny program, wszak odsetek osób z niego korzystających jest już na granicy błędu statystycznego. Nie mylę się, prawda?
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.