Telefoniczne dylematy, czyli "Quo Vadis Ero?"

Popełniono 26 czerwca 2009 o godzinie 12:28:43

Ostatnimi czasy człowiek żyje sobie bez kompa i odkrywa, że po drugiej stronie firewalla też jest życie. Jednak całkowicie od sieci ciężko jest się odciąć, głównie korzystam teraz z netu przez telefon. Opera Mini sprawdza się znakomicie, czasami jmIrc. Bombus od czasu do czasu, ale to zjawisko marginalne. No i tak się składa, że najczęściej czytam obecnie TelePolis.pl...

Z niekłamanym zaciekawieniem śledzę to, co dzieje się na rynku telefonii, zwłaszcza komórkowej. Umowę mam podpisaną z kochaną Erą, jestem już z nimi od ładnych 6 lat z okładem. Jednak teraz pluję sobie w brodę, bo okazuje się jednak, że nasi kochani operatorzy nijak nie dbają o stałych klientów. I nie chodzi mi tu o subsydiowanie słuchawek, ale o warunki korzystania i ceny... Średnie miesięczne rachunki za telefon w Erze mam obecnie na poziomie 210 zł, telefon w zdecydowanej większości służy mi do rozmów, trochę mniej korzystam z GPRS. SMSy to dla mnie zjawisko marginalne. No i co się okazuje? Jak wszedł na rynek Play Fresh, to zacząłem korzystać z dwóch telefonów na raz. Mało wygodne, ale pomogło mi to choć trochę obniżyć koszty.

Na dniach pojawiła się na TelePolis.pl pojawiła się informacja, że pierwszy MVNO na rynku, mBank mobile, wprowadził ofertę najpierw dla pracowników, potem dla klientów: minuta połączenia do wszystkich sieci za 19 groszy i 50 MB co miesiąc za darmo, rozliczane co 1 kB - i to wszystko do końca czerwca 2010 w ofercie prepaid. Szczęka mi opadła, a jeszcze Marcin Gruszka (rzecznik Play'a) na swoim blogu napisał, że Play Fresh szykuje 50% bonusu do doładowań za 30 zł.

Pobieżne wyliczenia są następujące: do końca umowy z Erą pozostało mi jakieś 10 miesięcy. Jeśli pozostanę, zapłacę jakieś 2100 zł, przy założeniu, że będę korzystał z telefonu tak jak obecnie, a nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Jeśli zerwę umowę przed czasem, zapłacę 1000 zł kary umownej. Po 6 lipca będzie możliwość darmowego przeniesienia numeru, a jeśli przeniosę go do mBank mobile właśnie, to średnio miesięcznie będę mógł płacić nie 210 zł, a nawet mniej niż 100 zł. Nawet jeśli będzie to te 100 zł na miesiąc, to od sierpnia 2009 do końca maja 2010 zaoszczędzę jakieś 100 zł. Mimo tego, że będę zmuszony zapłacić karę umowną! A do tego nie będę związany żadną umową i będę mógł przenosić numer zawsze wtedy, kiedy pojawi się jeszcze lepsza oferta, spełniająca moje wymagania. No właśnie, więc "Quo Vadis Ero"? Stały klient nie jest dla operatora nic wart. Rzucą mu telefon przy przedłużeniu umowy, śmieszny rabat na abonament i myślą, że będzie zadowolony... Otóż nie, mnie to nie satysfakcjonuje. Telefony i tak od dawna kupuję na własną rękę, a rabaty są faktycznie śmieszne, jeśli nie żałosne. Próbowałem różnych rzeczy, pakietów dodatkowych, usług obniżających koszty połączeń i, za przeproszeniem, pupa. Już wolę zapłacić karę umowną i pożegnać się ze skostniałym operatorem. Co w lipcu bądź w sierpniu najprawdopodobniej zrobię.

Wyszukiwarka

About

"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)

RSS

Nędzna komercyja

  • zammer
  • cyrodiil.pl
  • 2111.pl

Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.