Zero, nic, null, a także, jak to mówią niektórzy, Ziobro.
Inspiracja, zwana też czasem weną, to takie złośliwe stworzenie. Tydzień temu zabrałem się za opracowywanie nowego layoutu na pewną stronę - w głowie aż mi się kłębiło od pomysłów. Ze zmęczenia zasnąłem z nosem na klawiaturze, zaspałem do pracy, ale byłem cholernie zadowolny z efektów. Efekt całonocnego dłubania nad grafiką i CSSem był zadowalający, zaczęło coś już się z tego wyłaniać.
Następnego dnia wszystko gdzieś wyparowało jak, nie przyrównując, spirytus. (Co to jest kamfora to już pewnie ludzie pozapominali, trzeba używać bliższych ogółowi porównań;) Wróciłem z roboty i zacząłem znowu dłubać po godzinach, ale... Efekt końcowy zaczął się sypać. Zniknęła gdzieś cała wizja, jaką miałem jeszcze dnia poprzedniego, wszystko zaczęło przypominać jakąś, za przeproszeniem, sraczkę. Kolory zaczęły się gryźć, ogólny układ zaczął wymykać się mi spod kontroli i... Ogólnie rzecz ujmując - lipa. Od tygodnia próbuję coś z tym zrobić, ale ta cała wizja sprzed tygodnia uciekła i za nic nie mogę do niej wrócić. Ech...
Tak pomarudzić czasem można, ale żeby przez tydzień nie móc się zabrać za robotę? Idę się pochlastać czerstwą bułką. Może w okruchach znajdę jakieś natchnienie.
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme
Komentarze:
1. zx 20 listopada 2008, 16:46:30 [permalink]
Przez rok robiłem design na bloga zanim w końcu zaczął mi się podobać. Znam to. :)
Dodaj komentarz: