Wszyscy trąbią - iPhone wchodzi, będzie dostępny u pewnego operatora w Polsce!
W roku 1998 dane mi było zetknąć się z produktem firmy Apple. Jeszcze zanim świat usłyszał o iMaku. To było dziesięć lat temu. Zadra w sercu pozostały do dzisiaj. Trauma. Nieuleczalna odraza, zakorzeniona głęboko w podświadomości.
Macintosh wita serdecznie.
Wystąpił błąd szyny systemowej.
Brak koprocesora matematycznego.
Program nieznany niespodziewanie zakończył pracę.
Próba użycia wielozadaniowości - system zaskoczony.
Wystąpił błąd niszy dyskowej.
W wycinku znajduje się więcej niż jedna informacja.
System nie może narysować biurka.
System nie może znaleźć drukarki a pod spodem przycisk [Szkoda]
iCo? iMac, iPod, iPhone, iChuj!
Fajnie to wygląda na piśmie (zresztą nie ja pierwszy na to wpadłem), ale tak na marginesie, zastanawia mnie, jak to przeczytać - "ajchuj"? Brzmi to kuriozalnie;) Lepiej więc pozostać przy swojskiej wymowie - "ichuj".
Choćby mieli mi dać za darmo cokolwiek z jabłuszkiem w herbie - nie wezmę. Żaden iPod nie przekona mnie do siebie, stokroć bardziej wolę swojego zmachanego Creative'a.
Poza tym Orange to fujowa* sieć. Przynajmniej w mojej opinii. "Dziś w promocji kurczaki!"
---
* "fujowy/-a" to pejoratywne określenie, żeby nikt nie miał wątpliwości. Nie ma nic wspólnego ze słowem "fajowy/-a", jest cenzuralnym zastępnikiem dla wylgaryzmu "chujowy/-a". Inaczej: ssie, śmierdzi, obsysa, siorbie. Bynajmniej nie mam zamiaru tym przypisem obrazić inteligencji osób czytających, wolę jednak dmuchać na zimne. Już niejeden flame war rozpętał się z powodu literówki.
"zammer" należy pisać z małej litery. Zawsze. Nawet, jak jest na początku zdania. Jest to swoista anomalia ortograficzna (więcej...)
Treść bloga zammerologia stosowana jest dostępna na licencji Creative Commons - Uznanie autorstwa 3.0.
Design by zammer, częściowo zainspirowany przez Zergalla. Fugue Icons by pinvoke.
Powered by JoggerPL.
hljeg surim mekten keudsme
Komentarze:
1. Lucek 17 maja 2008, 21:39:24 [permalink]
Orange śmierdzi.
2. Michał Górny 17 maja 2008, 21:47:08 [permalink]
Hell yeah!
3. D4rky 17 maja 2008, 22:56:59 [permalink]
\o/
Jesteśmy z tobą!
4. Paweł Ciupak 17 maja 2008, 23:04:20 [permalink]
Ja tam miałem pierwszą styczność z Makówkami w pierwszej klasie szkoły podstawowej, na lekcjach informatyki – i komputery Apple kojarzą mi się z jednoprzyciskową myszą i menu, w którym trzeba było ten pojedynczy przycisk przytrzymać. I przez to też mam odrazę do tych zgniłych jabłek ;).
5. flegmatyk 17 maja 2008, 23:06:59 [permalink]
Orange rządzi, jak się tam ma staż jakiś.
Apple sucks. Jeszcze chyba nikt nigdy nie podniecał się tak telefonem, który kosztuje tyle, co N95, i ma wielo, wielokrotnie mniejsze możliwości.
6. pecet 18 maja 2008, 01:36:27 [permalink]
O w końcu jakaś notka na joggerze z którą się mogę w 100% zgodzić. Popieram ją całym sercem.
BTW: http://i28.tinypic.com/2gx47py.jpg
A jeśli jesteśmy już przy opowieściach o Macach, moje spotkanie z nimi wyglądało tak (w liceum; w sali komputerowej z brand nju makami): – Można coś wydrukować – Nie, mamy tylko maci
7. zammer 18 maja 2008, 02:28:30 [permalink]
Łoj, osławiony Call-us maczał w tym palce, czy jeszcze jakieś inne (oprócz Czaka) LO torturowało swoich podopiecznych „makownią”?
8. flegmatyk 18 maja 2008, 08:59:37 [permalink]
Moje, ale 2 lata temu, jak tylko udało się zdobyć kasę z UE, to wywalili iMaci prosto na śmietnik.
Dodaj komentarz: